Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A

Małgorzata Wiernasz, "Więź człowieka z Bogiem"

 

„I naprawdę nie ma w tym nic dziwnego,

że Bóg stwarzając mnie zaszczepił we mnie tę ideę,

 by była jak gdyby znakiem,

którym artysta naznaczył swoje dzieło”.[1]

(Kartezjusz)

 

Filozofia personalistyczna określa człowieka jako osobę, to jest byt duchowy, zaś pojęciu osoby nadaje ona szczególną rangę. Osoba, która oprócz cielesnego posiada też duchowy wymiar, zyskuje tym samym wartość nadrzędną oraz godność. Dzięki aspektowi duchowemu osoba jest bytem wolnym i odpowiedzialnym, twórczym, rozumnym, niepowtarzalnym, zdolnym do duchowego rozwoju, do nawiązywania relacji, do komunikowania się z innymi osobami, również z osobowym Bogiem. Komunikacja bosko ludzka może nastąpić dzięki osobowemu wymiarowi istnienia Boga i człowieka. W wymiarze tym realizuje się podobieństwo człowieka do Boga.

Ojciec filozofii nowożytnej, Kartezjusz, po zburzeniu fundamentów myślowych, na których niegdyś opierał wszystkie swoje poglądy i dotarciu do „cogito ergo sum”, stwierdza, że człowiek posiada w swoim umyśle wrodzoną ideę Boga, zaszczepioną nie przez kogo innego jak tylko przez ów Byt najdoskonalszy. Jest ona zupełnie różna od innych idei, nabytych z zewnątrz i utworzonych przez umysł ludzki. Rzecz doskonalsza nie może powstać z mniej doskonałej. Skoro człowiek, który jest niedoskonały posiada w swym umyśle ideę doskonałą to nie może być to jego wytwór. Musi mu być ona dana. Czy mógłby istnieć byt niedoskonały mający ideę bytu doskonałego, gdyby ten doskonały byt nie istniał? „Bo jakżebym mógł inaczej pojąć, że mam wątpliwości, że czegoś pragnę, to znaczy, że czegoś mi brak i że nie jestem zupełnie doskonały, jeżeli nie byłoby we mnie żadnej idei bytu doskonalszego, którego porównanie ze mną pozwoliłoby mi poznać własne moje braki?”[2] Owa idea będąca znakiem tego, że Bóg stworzył człowieka, pokazuje że stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Idea ta wskazuje na Byt doskonały ukazując jednocześnie niedoskonałość człowieka.

O intuicji Bytu Absolutnego pisze francuski personalista, Jacques Maritain.  Nie szuka on jak Kartezjusz potwierdzenia istnienia Boga, ponieważ z góry je zakłada. Patrzy raczej z perspektywy możliwości uświadomienia sobie przez człowieka Jego istnienia. Maritain uważa, że człowiek posiada zdolność do uświadomienia sobie istnienia Pierwszej Przyczyny wszystkiego co istnieje. Każdy bez wyjątku taką intuicję posiada, jednakże może ją wyprzeć ze świadomości pod wpływem myślenia świeckiego, a wtedy ta intuicja zanika.  Jednakowoż naturalne poznanie Boga właściwe jest każdemu człowiekowi. Poznanie to Maritain przedstawia w dwóch wersjach: antropologicznej i kosmologicznej. Wersja kosmologiczna opiera się na naturalnej intuicji istnienia bytu doskonałego. Człowiek zajęty codziennymi sprawami rzadko uświadamia sobie swoje istnienie. Kiedy to jednak następuje, zdaje on sobie sprawę, że znajduje się w obliczu innych istnień. Uświadamia sobie istnienie innych ludzi i rzeczy oraz ich niezależność od niego samego. Jednocześnie odczuwa swoje istnienie jako kruche i zależne od innych bytów, narażone na unicestwienie. Uświadomienie sobie przez człowieka swojego istnienia, istnienia bytów podobnych mu  i rzeczy wskazuje w końcu na istnienie bytu doskonałego, którego śmierć i nicość nie dotyczą. Taki stan świadomości Maritain nazywa pierwotną intuicją bytu. Drugim etapem poznania Boga jest refleksja nad pierwotną intuicją bytu. Byt niedoskonały potrzebuje Bytu doskonałego jako swojej przyczyny, ponieważ sam siebie stworzyć nie może. Wersja antropologiczna natomiast mówi, że człowiek jest bytem materialno-duchowym. Jego duchowość jest tym, co odróżnia go od innych stworzeń. Myśl również jest natury duchowej i nie ma w sobie materii. Żadne działanie człowieka nie jest bardziej osobowe niż myśl. Człowiek jako podmiot złożony z ciała i ducha istnieje materialnie w czasie i przestrzeni, ale dzięki intelektowi posiada zdolność istnienia niematerialnego poza czasem i przestrzenią. Dzięki istnieniu osobowemu oraz  tej intuicji Boga możemy Go poznawać, a dziać się to może na różne sposoby.

 Maritain wymienia trzy typy poznania Boga: metafizyczne, teologiczne oraz mistyczne. Poznanie metafizyczne jest poznaniem o charakterze racjonalnym. Jest to poznanie  Boga jako pierwszej przyczyny istnienia świata. Poznanie teologiczne ma za przedmiot Boga, który się objawia. Dokonuje się ono poprzez wiarę. Poznanie mistyczne zaś to doświadczenie w duszy obecności Boga żywego. Jest ono trudne do wyrażenia w słowach, ale nie jest pozbawione refleksji, która dotyczy pamięci stanów zachodzących w człowieku. Dzięki tej refleksji można je w pewnym stopniu opisać. W doświadczeniu mistycznym człowiek nie jest inicjatorem swoich doznań i przeżyć,  ale doznaje on w duszy obecności Boga i Jego działania. Wyzwala to w człowieku miłość, która popycha do działania często wbrew jego naturalnym tendencjom. Przeżycie mistyczne to silne poczucie Bożej obecności, jednakże nie jest ono doświadczeniem samej istoty Boga, a jedynie siebie samego będącego pod wpływem Boskiego działania.

Boga możemy poznawać na różne sposoby, ale aby kogoś poznać, w znaczeniu wejścia z nim w relację i wytworzenia więzi, trzeba go najpierw spotkać.  Spotkać oznacza stanąć twarzą w twarz, czyli w prawdzie. Chodzi tu o spotkanie, które coś zmienia. Spotkanie nie jest minięciem kogoś na drodze, ale zatrzymaniem się. To nie tylko świadomość istnienia innego, ale doświadczenie jego inności. „Spotkanie z innym jest wydarzeniem, które otwiera przed spotkanym i spotykającym nowy wątek dramatyczny. Bodaj pierwszym następstwem spotkania jest zmiana znaczenia przestrzeni, w której znajduje się spotykający”.[3]

Filozof dialogu, Martin Buber uczynił kategorię spotkania z Bogiem i innym człowiekiem  przewodnim motywem swojej filozofii. Każda relacja międzyludzka jest zdaniem Bubera objawianiem się Bożej obecności, a każdy dialog odbywa się niejako w odniesieniu do Boga. Człowieczeństwo oznacza relację wobec Boga i innego człowieka. W spotkaniu  nabywa ono nowego sensu. Człowiek według Bubera jest niepowtarzalną osobową egzystencją, która istnieje w relacji z innymi. Te relacje są konieczne, gdyż poprzez nie człowiek spełnia swoje powołanie w świecie. Wiara realizuje się w codzienności, a zatem nawiązanie relacji z Bogiem, to wpuszczenie go do swojego życia. Jednakże kryzysy wiary występujące w historii ludzkości spowodowały zamianę Boga - Bytu Osobowego w pojęcie abstrakcyjne. Buber używa sformułowania, „odrealnienie idei Boga”, które określa zastąpienie Go jego wyobrażeniem lub pojęciem, a także uprzedmiotowienie Jego Osoby, wprowadzenie dystansu poznawczego między Boga a człowieka. Szczególnie filozofia przyczyniła się do uprzedmiotowienia Boga, czyniąc z Bytu Osobowego i obecnego przedmiot poznania, natomiast na gruncie religii nastąpiło „zaćmienie Boga”,  oznaczające  utratę odczuwania Jego obecności. Człowiek spełnia rytuały religijne, ale nie traktuje Boga jako partnera dialogu. Wiara to według Bubera osobiste spotkanie z Bogiem, odpowiedź na jego zagadnięcie, które kierowane jest do każdego, ale nie każdy je słyszy i nie każdy chce odpowiedzieć. Niezbędne jest aby człowiek wyszedł Bogu naprzeciw inaczej spotkanie nie zaistnieje. Bóg prowadzi dialog z człowiekiem na poziomie osobowym, więc tylko poprzez bezpośrednią relację można utworzyć z Nim więź, najpierw jednak człowiek musi jej zapragnąć. Nie tylko człowiek szuka Boga, ale to przede wszystkim Bóg szuka człowieka. Ważne jest, by człowiek otworzył się na Niego. Spotkanie z  Bogiem wydarza się w codzienności, a nie gdzieś obok i dotyczy życia oraz wszystkich ludzkich spraw. Odpowiedź człowieka to słowa, czyn lub postawa.

Jak odnajdywać Boga w codzienności pokazał św. Ignacy Loyola. Opracował on ćwiczenia duchowne, które stały się owocem jego rozmyślań i doświadczeń po nawróceniu. Ćwiczenia te są metodą wsłuchiwania się w Słowo Boże i przy  tym dostrzegania Jego obecności we wszystkim co nas dotyczy. Ignacy mówi, że Boga trzeba szukać, spotkać się z nim, odpowiadać na Jego zagadnięcia. Nie można wybiórczo traktować miejsc i sytuacji w których obecny jest Bóg. On jest obecny we wszystkim. Również grzech jest okazją do spotkania Go. Ćwiczenia  polegają na medytacji czyli rozważaniu Słowa Bożego i odnoszeniu go do swojego życia oraz na kontemplacji ewangelicznej. „Istotą medytacji ignacjańskiej  jest swoiste zderzenie i konfrontacja medytowanego słowa Bożego z całym życiem medytującego: jego przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Człowiek wnosi w medytację nie tylko to, kim jest dzisiaj, ale także i to, kim był wczoraj i kim pragnie być jutro.”[4] Medytacja polega na słuchaniu Słowa Bożego i odpowiadaniu na nie swoim życiem. „Kontemplacja ewangeliczna to szukanie intymnego spotkania z Osobą Jezusa. Całe jego życie, każde Jego słowo i każdy Jego gest jest dla odprawiającego ćwiczenia Dobrą Nowiną, która mówi mu o nieskończonej miłości Boga do każdego człowieka i jednocześnie zaprasza do hojnej odpowiedzi na nią.”[5] Medytacja i kontemplacja są narzędziami służącymi osobistemu  spotkaniu człowieka z Bogiem. Pomagają nauczyć się odczuwać  obecność Boga w codzienności, aby stworzyć z Nim autentyczną więź. Sama świadomość Boskiej idei  w umyśle, sama intuicja Boga nie jest jeszcze prawdziwą relacją. Relacja to spotkanie twarzą w twarz oraz wejście w dialog, a także działanie będące następstwem tego spotkania.

Małgorzata Wiernasz

 

Źródła:

Kartezjusz, Medytacje o pierwszej filozofii, Kraków 1958.

Józef Augustyn, Medytacja ignacjańska. Geneza i praktyka, Kraków 2012.

http://dlibra.kul.pl/Content/25598/V-3594_31_02-02.pdf

https://ssf.apsl.edu.pl/baza/wydawn/ssf05/kozlowski1.pdf  

http://journals.pan.pl/Content/94521/mainfile.pdf 

file:///C:/Users/Admin/Downloads/NEW11%20Stawnicka.pdf 

 https://jezuici.pl/2014/07/sw-ignacy-loyolaj-szukajacy-boga/

 

[1] Kartezjusz, Medytacje o pierwszej filozofii, Kraków 1958, s. 67

[2] Tamże, s. 60

[3] Józef Tischner, Inny. Eseje o spotkaniu, Kraków 2017, s. 5

[4] Józef Augustyn, Medytacja i s. 40

[5] Tamże, s. 45-46

Ogłoszenia

Brak aktualnych ogłoszeń

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wszelkie prawa zastrzeżone przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie 2020