Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A

Agnieszka Czernik, TAJEMNICE ŚWIATŁA

Tajemnice światła, dodane do różańca przez św. Jana Pawła II najlepiej ukazują sens i znaczenie wiary w życiu człowieka.

 Tajemnica pierwsza Chrzest w Jordanie

Teofania – pojedynczy akt objawienia Boga. Podczas chrztu Jezusa w Jordanie, nieco wymuszonego na Janie Chrzcicielu, mającym początkowo obiekcje co do kwestii personalnych: kto kogo powinien chrzcić. Otwierają się niebiosa, Duch Święty zstępuje na Jezusa i słyszymy głos: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie (Mt 3, 13-17). Pokazano nam Boga – Człowieka na ziemi, pokazano kierunek wiary i jej uosobienie. Nic nie dzieje się bez Boga, nic nie dzieje się bez Jezusa, nic nie dzieje się bez Ducha Świętego. Słowa Boga – Ojca z nieba odpowiadają nam na pytanie: po co nam Jezus, po co jego doświadczanie, po co wszystkie inne osoby i zdarzenia, które dane nam jest oglądać, przeżywać, brać w nich udział? Czasami nieoczekiwane, czasami niechciane, na pierwszy rzut oka /dla zmyły?/ wyglądające na krzywdę, zło, nieszczęście, klęskę… Zdarzają się, ponieważ Głos z Nieba ma upodobanie… jeszcze nie wiemy dlaczego, ale na daną chwilę musi nam to wystarczyć. Ciąg dalszy nastąpi.

 

Tajemnica druga Objawienie na weselu w Kanie

Jezus zrobił coś nie-boskiego: “zorganizował” alkohol na weselu. Nie zrobił tego dobrowolnie, z własnej inicjatywy. To zdarzenie również zostało wymuszone, tym razem przez Maryję. Syn Boży wiedział, iż został wybrany, czekany i upodobany w zupełnie innym celu. Ma do wykonania na ziemi zupełnie inne zadania, do wyższych celów został stworzony… To nie są w ogóle jego sprawy! Objawienie na weselu w Kanie jest podwójne. Objawia się nam Maryja – Oranta, Maryja modląca się za nami, wstawiająca się za nami we wszystkich naszych potrzebach, biegająca do Syna z każdym naszym drobiazgiem /jak powszechnie wiadomo, dla kobiet ważne są szczegóły, nie zaś tylko zarys ogólny/, nawet /a może zwłaszcza?/ w codziennych prozaicznych sprawach: niedostatkach materialnych, aby do pierwszego starczyło, żeby dziecko zdało maturę, żeby wesele było udane. Maryi nic nie jest obojętne, nawet sprawy, które czasami wydają nam się zbyt drobne, zbyt niedorzeczne, aby o nie prosić. Syn Boży ulega wstawiennictwu i okazuje miłosierdzie nad kłopotami maluczkich… Objawienie pomocy, litości, miłosierdzia Bożego w nawet najbardziej absurdalnych sytuacjach. Wiara sprawia, że mamy do Kogo się zwrócić, przedstawiając każdy swój problem, będąc w każdej sytuacji. Bez wiary i bez wstawiennictwa Bożego, bez swojej części metafizycznej – której pozbawiamy się pozostając niewierzącymi, zamkniętymi na Łaskę, jaką jest wiara – nie jesteśmy w stanie podołać żadnym, nawet najprostszym i najdrobniejszym obowiązkom, nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie niczego, nawet wina na weselu, nie mówiąc już o samowystarczalności w innych dziedzinach i poważniejszych sprawach. Wiara, modlitwa – również za wstawiennictwem Maryi – pozwala nam radośnie oczekiwać hojnych gestów ze strony Najwyższego.

 

Tajemnica trzecia Głoszenie Królestwa Bożego

Patriarcha Cyryl I, będąc w tym roku na Grabarce użył porównania człowieka – żaglowca i Wiary, Łaski Bożej – wiatru; żaglowiec może być najokazalszy, żagle największe i najtrwalsze, ale pozbawiony tchnienia wiatru, nie popłynie nigdzie, jest bezużyteczny. Wiara jest naszym tchnieniem, które sprawia, że możemy osiągnąć cokolwiek, dojść gdziekolwiek, pokonać jakiekolwiek przeszkody, przezwyciężyć zło. Trzecia tajemnica światła pokazuje znaczenie głoszenia Słowa Bożego, krzewienia wiary, przypowieści o Królestwie Bożym, porównania do ziarnka gorczycy, przepowiedni jego bliskości: Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15). Niewątpliwie ważne, doniosłe i spektakularne, a dziś powiedzielibyśmy medialne były cuda Jezusa, uzdrowienia, wskrzeszenia, którymi towarzyszyły słowa: dziewczynka nie umarła, tylko śpi (Łk 8, 49 – 56), wypędzanie złych duchów, rozmnożenia chleba i ryb, ale wszystko to przestałoby mieć znaczenie najdalej po Wniebowstąpieniu, gdyby nie Słowo Boże, ukazujące perspektywy znalezienia się w Królestwie Bożym. Dzięki temu wiemy, w jakim celu Jezus umarł i zmartwychwstał, wiemy dokąd zmierzamy i dlaczego powinniśmy żyć w taki, a nie inny sposób. Przypowieści o Królestwie Bożym, Ewangelia jest naszym Tchnieniem, pozwalającym nam płynąć i patrzeć poza horyzont…

 

Tajemnica czwarta Przemienienie

Teofania po raz drugi. Tym razem na górze Tabor zamiast w rzece Jordan. Bóg objawia się przemieniając Syna na górze Tabor, pozwalając ujrzeć ten widok Piotrowi, Janowi i Jakubowi, ukazując uczniom również Mojżesza i Eliasza. Na górę trzeba było się wspinać, wysoko. Takie objawienia, taka bliskość i więź z Bogiem nie przychodzi ani szybko, ani łatwo; możliwe jest dopiero po długotrwałej, konsekwentnej wspinaczce na wyżyny duchowe – nie da się wytrwać w tej wspinaczce i dojść na szczyt bez wiary. Bez wiary nie ma sił, nie sposób wykonać całej zadanej pracy, polegającej na zgłębianiu i w końcu obcowaniu z Bożym Majestatem. Występuje również sprzężenie zwrotne: bez umocnienia, łaski, mistycznych przeżyć, objawienia, nie sposób spełnić podwyższonych wymogów Boga wobec tych, których zabiera ze sobą na górę Tabor. Po raz drugi rozlega się Głos, treść podobna, ale z rozwinięciem: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie (Mt 17, 5). W tym momencie Bóg nie tylko ukazuje, w czym ma upodobanie, nie ogranicza się do ukazania osób, sytuacji, zdarzeń, ale każe być im posłusznym i podążać za nimi i naśladować.

 

Tajemnica piąta Ustanowienie Eucharystii

 Ustanowienie sakramentu Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy, ofiarowanie Ciała i Krwi pod postaciami chleba i wina, sprawia, że wiara przestaje być wyłącznie zajęciem dla erudytów /zgłębianie Słowa Bożego/ czytających ze zrozumieniem. Przestaje być Głosem z niebios lub świetlanego obłoku, niewidzialnym tchnieniem, efektem specjalnym. Staje się czymś widzialnym, namacalnym, z krwi i kości, od tej pory doświadczamy miłości i hojności dla ludzi obdarzonych wiarą, a więc Łaską Bożą i korzystających z tej Łaski, wypełniający jej przesłanie. To potwierdzenie wiary, jej dowód rzeczowy. Wiara bez doświadczenia jest martwa, wiara bez uczynków jest martwa – bez uczynku Chrystusa, jakim było ustanowienie Eucharystii oraz bez naszych uczynków względem Boga i bliźniego, umożliwiającym nam jeszcze jeden, kolejny uczynek, wieńczący dzieło sposobu życia – przyjmowanie Eucharystii.

Ogłoszenia

Brak aktualnych ogłoszeń

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wszelkie prawa zastrzeżone przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie 2020