Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A

Fakty, nauka, wiara… Rozmyślania filozoficzne na kanwie książki opartej na faktach.

 

 

„To książka o miłości […],, która ratuje życie“[*].

  „Nie jest  tak, że mamy wolność wyboru zajęcia się tym czy tamtym,

 ale wolność uczynienia tego, co konieczne

lub nieuczynienia niczego“[**].

 

 

Niniejsza analiza zaprasza Czytelnika do zmierzenia się z trudnymi pytaniami. Pytaniami o sens życia, Dobro i Zło, w kontekście szerszym niż jednostkowy. W kontekście, który uwzględnia skomplikowane zależności faktycznie istniejących sieci społecznych, a więc w kontekście, w którym szukanie sprawiedliwości bliźnich, może wynikać z konsekwencji logicznego wnioskowania[1]

Treść pierwszych siedmiu rozdziałów wspomnianej książki przedstawia historię i genezę cierpienia konkretnego człowieka. W odniesieniu do resocjalizacji jako gałęzi nauki oraz zawodu, można a nawet trzeba pokusić się o pytanie, o jej częściową bezradność wobec tego typu okoliczności i sytuacji[2]. U podstaw takich okoliczności i sytuacji, nie znajdujemy zawsze pełnej świadomości, pełnej winy podmiotu, wobec których moglibyśmy stosować ze skutkiem (czy też z czystym sumieniem), instrumentalne podejście i metody resocjalizacyjne[3]. Zauważamy za to, bez wątpienia, fenomen niezawinionego cierpienia. Według personalimu, zauważone piętno cierpienia wymaga przystanięcia, zadumy i pewnej solidarności z bliźnim[4]. Nie zaś jedynie instrumentalnych środków zaradczych, które mają powodować pewne pożądane skutki, a bez dialogu mogą prowadzić do niezrozumienia i działania na szkodę bliźniego[5]. W tym przypadku mamy do czynienia przede wszyskim z cierpieniem niezawinionym bohatera książki. Celowo nie wspominamy w tym miejscu o cierpieniu zawinionym, tj. o konsekwencji błędnych wyborów. Chcemy podkreślić bowiem fakt, iż w dużej mierze wybory człowieka i wolność w ich podejmowaniu są ograniczone zewnętrznymi czynnikami niezależnymi od podmiotu osobowego. Część decyzji może nawet wynikać wprost z wcześniejszych doświadczeń.  Żaden człowiek nie ma wpływu na to, w jakiej rodzinie się rodzi. Na to, z konsekwencjami jakich czynów otaczających go ludzi i okolicznościami zewnętrznymi przyjdzie mu się zetknąć i zmierzyć. Jak one go ukształtują, i wpłyną na jego życie. Zanim jeszcze sam nabędzie umiejętności odbierania rzeczywistości, podejmowania decyzji oraz kreowania własnej historii i tożsamości[6]. Własne wybory więc tylko w części wpływają na kształt życia. Choć z czasem determinują w coraz większym stropniu jego zakres.  

Przy rozwiniętej współcześnie, aprobowanej powszechnie i bezsprzecznie racjonalizacji wszystkich dziedzin życia, faktu nierówności warunków początkowych nie bierze się z zasady pod uwagę, jednak dalsze jego konsekwencje - owszem[7]. W sposób ściśle logiczny, taki mechanizm społeczny i psychologiczny nie może być sprawiedliwy względem tych, którzy mają więcej do „nadrobienia“[8], zwłaszcza że nie wszystko i nie zawsze da się nadrobić. Czy w takim razie jest możliwa sprawiedliwość społeczna w praktyce? Jaki zakres praw i obowiązków dotyczyć powinien członków wspólnoty społecznej tak, aby były rozłożone optymalnie? Wreszcie - czy solidaryzowanie się z tymi, którzy „mają się gorzej“, nie osłabi struktury społecznej, oraz czemu prawdziwa solidarność nigdy nie jest do końca związana z formalnym obowiązkiem?  Wrócimy do tych pytań pod koniec.           

Człowiek, którego poznajemy na łamach analizowanej książki, zaczyna swoje życie z różnych powodów w okolicznościach, które (również z różnych powodów), zaburzają oczekiwany od każdego członka społeczeństwa, proces socjalizacji wraz ͍jego dorastaniem[9]. Istotne jest, że on przecież CHCE inaczej. Czytamy przecież, że Grzesiek miał „wspaniały plan ogarnięcia życia“, kiedy wyszedł z więzienia pierwszy raz. Niestety „runął [on] już pierwszego dnia wolności“[10]. Nie jest więc pełną prawdą to, że Ci, którym się w życiu „nie udało“, tego chcą czy będą chcieli . A tym bardziej nie jest prawdą, że są temu w 100% winni. Owszem, każdy ma wybór. Ale tylko częściowy. W zależności od okoliczności ten sam popełniony przez różne osoby błąd może powodować diametralnie różne konsekwencje[11]. I tak niektórzy członkowie społeczeństwa, własnymi siłami, czy po prostu będąc uwikłani w nawyki, wzorce i oparty na dotychczasowym życiu światopogląd, nie potrafią zmienić swojego życia. Mogą nie wiedzieć, że istnieje taka możliwość, że jest ona korzystna dla nich, mogą nie wiedzieć jak to zrobić, mogą być przekonani, że temu nie podołają czy wreszcie - nie mają na to wystarczająco dużo sił.

Rozdział VIII jest w związku z powyższym, pewnym przełomem. I dlatego powinien być punktem centralnym analizy. Opisuje on relację „skazanego“ z drugim więźniem, recydywistą i ateistą. Ten drugi jest przekonany, że mimo błędów i upadków ludzi w Kościele (czy nawet samego Kościoła jako instytucji), Biblia jest faktycznym dziełem o przemianie, nieoderwanej od rzeczywistości. O przyjaźni, miłości i nadziei[12]. W rozdziale tym, czytamy że – jak się okazuje - wszystko to czego nie udawało się zrealizować wcześniej (pomimo jak najlepszych intencji i postanowień), od momentu wspomnianej relacji i przekazanego w niej Kierunku, zaczyna przychodzić z łatwością. Choć nie bez wyrzeczeń i nie od razu. Z punktu widzenia psychologii i socjologii mamy do czynienia z czymś,co nie jest do końca wytłumaczalne w kontekście deterministycznego świata odruchów dążenia do przyjemności i unikania przykrości[13]. Oczywistym jednak stałby się ten proces, przy założeniu istnienia nieredukowalnej i niewyczerpywalnej płaszczyzny osobowej, w której człowiek jako osoba może uzyskać wyższy jakościowo poziom szczęścia i wolności.

Nurt personalistyczny przedstawia jako jedyny spośród nurtów filozofii osoby/człowieka, teorię człowieka, uwzględniającą jego dodatkowy poziom. Nie mierzony ilościowo a jakościowo. Personalizm i norma personalistyczna są w tym kontekście drogą do rozwijania człowieczeństwa. Otwarcie na drugiego, poszanowanie jego wolności i godności oraz pochylanie się nad tymi, którzy mają się gorzej, jest wg Tischnera powołaniem każdego człowieka[14]. W praktyce oznacza to przede wszystkim zwykłe bycie z kimś. Wsłuchanie się w Drugiego, dialog i ewentualne podejmowanie pewnych czynów, mających na celu obustronny rozwój. Personalizm w praktyce, jest więc niejako dla każdego człowieka systemem etycznym, w którym najwyższą, nieporównywalną z wartością dóbr materialnych, ma ontologiczna godność każdej osoby ludzkiej. Według tej zasady, należy uwzględniając ludzkie ograniczenia i słabości, poświęcać wygodę na rzecz walki o godność bliźniego zawsze wtedy, kiedy trzeba. Dlaczego? Dlatego, że tak jak pisał Tischner: „Dobro nie istnieje inaczej, jak tylko jako konkretna dobroć i wolność konkretnego człowieka“[15]. Dobro bez zaangażowania ludzi nie ma okazji aby się realizować. Walka w obronie godności każdego człowieka, mimo że wydaje się czasem nieskuteczna i utopijna, jest warunkiem koniecznym wzrostu w człowieczeństwie i dążenia do społeczeństwa solidarnego, mocnego. Jest to praktyczna eksplikacja wiary w Nieskończonego. Odpowiedzialne zaangażowanie jest dodatkowo pracą, zdejmującą część ciężaru z osób, które są w gorszej ogólnej sytuacji materialnej, zdrowotnej, społecznej. Oczywiście można podważać sens realizowania postulatów normy personalistycznej. Jednakże wyłącznie w kontekście egocentrycznym, nie zaś w kontekście efektów pozytywnych dla słabszych jednostek, czy też całego społeczeństwa. Dlatego też, jeśli chodzi o resocjalizację czy pracę społeczną w ogóle, należy przede wszystkim zauważyć Człowieka w całym jego kontekście, tj. w kontekście warunków początkowych, i całokształtu doświadczeń. Nie sprowadzać go do roli etykiety społecznej. Jak pisze Pierzchała: „W obrazie człowieka […], trzeba również dostrzegać dużo więcej, niż proponuje nam obecnie myślenie liberalne i postmodernistyczne, tak naprawdę zaprzepaszczając wagę międzyludzkich więzi i osobowej głębi człowieka oraz przyczyniając się tym samym do destrukcji ludzkich wspólnot i ich wychowawczej roli” [16].

Książka i życie Tego, który się podzielił swoją historią są świadectwem potencjału tkwiącego w Człowieku, Człowieczeństwa. Świadectwem o pewnym Kierunku, w którym warto podążać, i wierzyć w to, co niesie ze sobą jego transcendentalny Horyzont. Ale też, argumentem za tym, że kierunek, jaki trzeba obrać aby samemu w tym Człowieczeństwie się rozwijać, jest pewnym przekraczaniem własnego instynktu przetrwania na rzecz uwzględniania dobra innych. Korzyści płynące z doświadczania tej płaszczyzny poszerzają zawartość pojęcia dobrostanu psycho-fizycznego[17].

Można się spierać o to, co było ostatecznym powodem przełomu i dalszej, potężnej przemiany w życiu Grześka. Czy to właśnie spotkany na drodze Drugi Człowiek wraz z jego potencjałem i otwarciem na bliźniego , czy też kierunek „idei“ pozytywnych, czy wreszcie – cokolwiek by to miało znaczyć – sam Bóg, spotkanie z Nim i proces rozwoju wiary? Nie musi być celem wskazanie jednego z powyższych. Wystarczy zauważyć ich wzajemne przenikanie.                                                                 

Jakkolwiek nazwiemy czy nadamy sens takim ideom jak Dobro, Prawda i Piękno, mamy wrażenie że są one transcendentne wobec człowieka, tj. człowiek nie moży być ich „Źródłem“. Choć są również immamentne, bo ich realizacja jest zależna od umysłu i czynów człowieka, oraz (a nawet przede wszystkim) od relacji interpersonalnych. Pytanie, czy te idee mają uzasadnienie bycia ugruntowanymi w Osobie (a nie tylko w abstrakcyjnych regułach, wypływających z kierunku ewolucji) , jest pytaniem o wiarę i Boga[18]. W praktyce, należy odnosić sens i zasadność powyższych rozważań do struktury człowieczeństwa, jego potencjału i kierunku rozwoju[19]. W tym kontekście najważniejsze są: motywy działania oraz podjęte w tym celu wysiłki.

Kryterium nieskoczonej wartości godności każdej osoby ludzkiej, jest nie tyle abstrakcyjną cnotą w kontekście teleologii Najwyższego Dobra, co wręcz - jak ujął to Pierre Leroux - miłością rodzaju ludzkiego. Kryterium to zakłada bowiem postawę solidarności społecznej, mającą fundamenty w pośrednim lub bezpośrednim dialogu międzyludzkim. Jest to gwarantem godnego życia każdej istoty ludzkiej.                                                                

Możemy na koniec dodać, że w powyższym kontekście chrześcijaństwo jest jedyną religią ukazującą Boga jako Uosobioną Miłość, z której tajemnicy chrześcijanie są zobowiązani czerpać.        

 

Autor: Karolina Tytko

Więcej szczegółów o książce

 

 

BIBLIOGRAFIA

  1. G.Czerwicki, R.Czerwicka, Nie jesteś skazany, Wydawnictwo RTCK, Nowy Sącz 2020
  2. A.Dąbrowski, O naturze emocji, https://filozofuj.eu/andrzej-dabrowski-o-naturze-emocji/ (01.08.2020)
  3. W. Grygiel, What is invariant? On the possibility and perspectives on the evolutionary theology, „Studia Koszalińsko-Kołobrzeskie” 25, 2018, DOI: 10.18276/skk.2018.25-05
  4. R. Guardini, Świat i osoba, Wydawnictwo Znak, Kraków 1969
  5. R.Ingarden, Książeczka o człowieku, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1987
  6. E. Levinas, Trudna wolność: Eseje o judaizmie, tłum.A. Kuryś, Wydawnictwo Atext, Gdynia 1991
  7. J. N. Mortensen, The Common Good: An Introduction to Personalism, Vernon Press, Wilmington 2017
  8. K. Pierzchała, Wina – prawo – kara. Prawne i psychopedagogiczne aspekty resocjalizacji penitencjarnej [Fault – law − penalty. Legal and psycho and pedagogical aspects of penitentiary rehabilitation], Probacja 2, 2017 
  9. K. Pierzchała, Wymiar osobowy w resocjaliacji skazanych, Probacja 4, 2018,  https://www.ms.gov.pl/pl/probacja/2018/ (01.08.2020)
  10. L. Pytka,  Autonomia i uwikłanie transdyscyplinarne pedagogiki resocjalizacyjnej, [w] A. Rejzner, P. Szczepaniak (red.). „Terapia w resocjalizacji“, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 2009
  11. J. P. Sartre, Przy drzwiach zamkniętych, tłum. Jan Kott, [w] „Dramaty“, PIW, Warszawa 1956
  12. O. Spengler, The Decline of the West, tłum C.F.Atkinson, Alfred A. Knopf, New York t.1 1926/ t.2 1928
  13. Prof. E. Tarkowska, Ubóstwo bez miary/Niema bieda, rozmawiają J. Mencwel i J. Wiśniewski [w] Kontakt 27, 2015, https://magazynkontakt.pl/prof-tarkowska-ubostwo-bez-miary/ (01.08.2020)
  14. J. Tischner, Wolność-miłość-heroizm, [w] „Myśli wyszukane”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2002
  15. K. Tytko, Modele wartości godności człowieka i kwestia sprawiedliwości, Logos i Ethos 2, 2020
  16. K. Tytko, Wartość godności osoby w kontekście zależności społecznych. Modelowanie grafowe, [w] „Człowiek w relacji do… Rozważania o człowieku jako istocie relacyjnej“, red. Grzegorz Wąchol, Wydawnictwo UPJPII, Kraków 2020, DOI: http://dx.doi.org./10.15633/9788374388740.05     
  17. R. L. Wilder, The cultural basis of mathematics, [w] „Proceedings of the International Congress of Mathematicians“, American Mathematical Society, Providence 1952

 


[1] Mowa o bardzo młodej dziedzinie nauki jaką jest socjofizyka i teoria społeczeństwa-sieci. Przy pomocy metody grafowej możemy zobrazować bardzo łatwo wpływ postaw etycznych danej grupy społecznej na jej członków. Por.  K. Tytko, Wartość godności osoby w kontekście zależności społecznych. Modelowanie grafowe, [w:] G. Wąchol (red.) „Człowiek w relacji do… Rozważania o człowieku jako istocie relacyjnej“, Wyd. UPJPII, Kraków 2020, s. 75–85. DOI: http://dx.doi.org./10.15633/9788374388740.05 .                                  

[2]Z jednej strony, oczywiście należy wziąć pod uwagę ograniczenia, dotyczące wolnej woli resocjalizowanego. Jednak z drugiej – tej mniej oczywistej – strony, należy zapytać, czy resocjalizujący robi rzeczywiście wszystko co powinien.

[3]Resocjalizacja to nauka i praktyka społeczna, określająca zakres działań wychowawczych, opiekuńczych i terapeutycznych. Jest to proces zmierzający do wykształcenia u osób niedostosowanych społecznie zmian w obszarze samoświadomości, samowychowania, samopotwierdzenia i samorefleksyjności”. K. Pierzchała, Wina – prawo – kara. Prawne i psychopedagogiczne aspekty resocjalizacji penitencjarnej [Fault – law − penalty. Legal and psycho and pedagogical aspects of penitentiary rehabilitation], Probacja 2, 2017, s. 95. „Zasadniczym i najbardziej czytelnym celem resocjalizacji, określanym w literaturze jako cel minimum, jest powstrzymanie przestępców od popełniania czynów karalnych oraz wyeliminowanie u nich szkodliwych społecznie zachowań dewiacyjnych, przez ukierunkowanie tychże przestępców na zmianę pożądaną społecznie, ze wzbudzeniem w nich motywacji do procesu przemiany samego siebie“. K. Pierzchała, Wymiar osobowy w resocjaliacji skazanych, Probacja 4, 2018, ss.50-51,  https://www.ms.gov.pl/pl/probacja/2018/ (01.08.2020); L. Pytka,Autonomia i uwikłanie transdyscyplinarne pedagogiki resocjalizacyjnej, [w] A. Rejzner, P. Szczepaniak (red.). „Terapia w resocjalizacji“, WA Żak, Warszawa 2009.

[4]R. Guardini, Świat i osoba, Znak, Kraków 1969, s. 70-71.

[5]Personalizm stawia w centrum uwagi człowieka, jego godność i prawo do wolności; nadaje problemowi wychowania charakter osobisty; jest to filozofia sprzeciwiania się instrumentalizacji osoby ludzkiej (…)“. Por. K.Pierzchała, Wymiar osobowy w resocjaliacji skazanych, Probacja 4, 2018, s.50,  https://www.ms.gov.pl/pl/probacja/2018/ (01.08.2020). Podejście personalistyczne nie neguje pewnych, czasem niezbędnych środków przymusu społecznego w obliczu łamania prawa, lecz nie pozwala na nich poprzestać, a co więcej - nie traktuje ich jako moralnie najlepszych, a jedynie jako wynikające z ograniczeń otoczenia.                   

[6] Stanowisko determinizmu częściowego w filozofii wydaje się, w obliczu współczesnej wiedzy o człowieku i mechanizmach społecznych, najbardziej trafną opcją. Por. R.Ingarden, Książeczka o człowieku, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1987.                    

[7]Por. K.Tytko, Modele wartości godności człowieka i kwestia sprawiedliwości, Logos i Ethos 2, 2020.

[8]Badania enklaw biedy ukazują (...) jej ciągłość i trwałość: od biednego dzieciństwa, przez dorosłość w biedzie, aż po biedną starość. (...) Dziś częściej jako główną przyczynę wskazuje się własną winę człowieka dotkniętego ubóstwem. Czyli lenistwo, pijaństwo, nieróbstwo. To niesamowite jak łatwo dokonuje się takich uogólnień. (...) Społeczeństwo nie jest w stanie uwierzyć w to, że można ciężko harować, do tego jeszcze dojeżdżać do pracy i kilkanaście kilometrów na rowerze i ciągle być biednym“. Prof. E. Tarkowska, Ubóstwo bez miary/Niema bieda, rozmawiają J. Mencwel i J. Wiśniewski [w] Kontakt 27, 2015, https://magazynkontakt.pl/prof-tarkowska-ubostwo-bez-miary/ (01.08.2020).

[9]Por. Prof. E. Tarkowska, Ubóstwo bez miary/Niema bieda, rozmawiają J. Mencwel i J. Wiśniewski [w] Kontakt 27, 2015, https://magazynkontakt.pl/prof-tarkowska-ubostwo-bez-miary/ (01.08.2020).

[10]G.Czerwicki, R.Czerwicka, Nie jesteś skazany, RTCK, Nowy Sącz 2020, s.99.

[11]Człowiek, mający wystarczające środki na obronę prawną, często jest w stanie uniknąć jakiejkolwiek kary za wyrządzenie stosunkowo poważnej krzywdy osobie/grupie osób. W przeciwieństwie do człowieka nie mającego żadnych środków na obronę prawną.         

[12]G.Czerwicki, R.Czerwicka, Nie jesteś skazany, RTCK, Nowy Sącz 2020, s.105.

[14]Czy jestem stróżem brata mego?” – nie jest zwykłym zuchwalstwem. Pochodzi ono od człowieka, który nie zaznał jeszcze odczucia solidarności ludzkiej i który myśli (jak wielu współczesnych filozofów), że każdy istnieje dla siebie i że wszystko jest dozwolone“. E. Levinas, Trudna wolność: Eseje o judaizmie, tłum.A. Kuryś, Atext, Gdynia 1991, s. 37. Skutki zaś takiej postawy można opisać słowami Sartre’a: „Piekło to są Inni“.  J. P. Sartre, Przy drzwiach zamkniętych, tłum. Jan Kott, w: „Dramaty“, PIW, Warszawa 1956

[15]J. Tischner, Wolność-miłość-heroizm, [w] „Myśli wyszukane”, Znak, Kraków 2002.

[16] Często zarówno w etyce jak i w innych naukach, powstają problemy teoretyczne, które po konfrontacji - czy w odniesieniu do świata rzeczywistego pozostają rozwiązane. Wszystko dlatego, że odniesienie takie, czy konfrontacja, może nadać nowy sens interpretacyjny dla teoretycznego problemu. W kontekście sporów o wybór właściwej etyki bądź zasadność (czy jej brak) równorzędności wielu (czasem sprzecznych ze sobą) stanowisk etycznych, warto odnieść się do doświadczenia (szczególnie problemów) życia społecznego. „O ile bowiem nasza matematyka jest częścią kultury, znajduje się ona [...] "poza nami". O ile jednak kultura nie może istnieć inaczej niż jako produkt umysłów ludzkich, matematyka jest [...] "wytworem człowieka“. Por. R. L. Wilder, The cultural basis of mathematics, [w] „Proceedings of the International Congress of Mathematicians“, American Mathematical Society, Providence 1952, s. 259-260.

[17] Jak głosi słynna sentencja łacińska: Edimus, ut vivamus, non vivimus ut edamus[Jemy, aby żyć, nie żyjemy, aby jeść]. Współcześnie równie aktualne jest poszukiwanie szczęścia na poziomie przekraczającym i uzupełniającym płaszczyznę psycho-fizjologiczną człowieka. Por. J. N. Mortensen, The Common Good: An Introduction to Personalism, Vernon Press, Wilmington 2017.

[18] Można je pozostawić bez odpowiedzi, choć wydaje się konieczne dodać, iż z punktu widzenia teorii osoby, nie miałoby sensu istnienie bezosobowych idei wraz z istnieniem człowieka jako osoby.

[19]W. Grygiel, What is invariant? On the possibility and perspectives on the evolutionary theology, „Studia Koszalińsko-Kołobrzeskie” 25, 2018, DOI: 10.18276/skk.2018.25-05 .


[*]G.Czerwicki, R.Czerwicka, Nie jesteś skazany, RTCK, Nowy Sącz 2020, s.7.

[**]  O.Spengler, (1926-1928) The Decline of the West, tłum C.F.Atkinson, Knopf, New York t.1 1926/ t.2 1928.

Ogłoszenia

Brak aktualnych ogłoszeń

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wszelkie prawa zastrzeżone przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie 2020